• 15września
    Categories: Janek

    Nareszcie. W koncu talerze byly puste. Brzychy wszystkich pelne i przyszedl czas zmienic miejsce posiedzenia. Od stolu prosto udalismy sie do pokoju goscinnego, gdzie stala pieknie ozdobiona choinka, pod która lezala cala sterta prezentów i w tym mój super prezent dla mojego super meza. Niestety jako gospodarze otwieralismy prezenty jako ostatni. Taka mamy juz tradycje. Goscie maja pierwszenstwo. Widzac te wszystkie prezenty coraz bardziej sciskalo mi zoladek. Para skarpetek, to znowóz zestaw nozy, te prezenty tez juz chyba do tradycji nalezaly. Moja Australia byla bez watpliwosci prezentem numer jeden. Zwrazenia zapomnialam, ze na mnie tez czeka prezent i to na pewno nie byle jaki. W koncu przyszedl czas na nas. Postanowilam otworzyc prezent pierwsza. Janek podarowal mi kupon do mojego ulubionego sklepu o na dosc pokazne zakupy. Oh to bylo takie kochane. Gdy on wyjal karteczke z opisem Australi mine mial jakby swietego Mikolaja zobaczyl we wlasnej postaci. Nigdy tego nie zapomne. To jest nie do opisania.

Comments are closed.

Recent Posts

Piece - Podnośniki - Handel z Chinami, doradztwo - Praca - wzory listów - mapa samochodowa - Zegarki Casio - Mielno - Żaluzje - Drogi transportowe w magazynie - Sztandary - biżuteria artystyczna - Obrusy haftowane - Lampy