• 11lipca
    Categories: Święta Comments: 0

    W koncu nadszedl ten dzien. Az sie nie moglam doczekac. W tym roku jakos wszystko mialo byc odwrotnie. Niecierpliwilam sie strasznie, ale nie dlatego, ze chcialam zobaczyc jakie prezenty dostane ja. Mnie interesowala reakcja Janka, gdy rozpakuje swój prezent. Po raz pierwszy moglam bowiem podarowac mu cos bardzo wartosciowego i cennego. Nie jakis glupi perfum, albo cieply sweterek. Wycieczka do Australi. To mial byc hit tych swiat. Dzien niestety tak sie wlekl. Normalnie co roku tez jakos specjalnie w tym dniu czas nie ucieka zbyt szybko. Ale w tym roku to juz kompletna przesada. Chodzilam cala poddenerwowana. Janek myslal, ze nie umie sie poprostu doczekac prezentów. Z jednej strony mial absolutnie racje, ale z drugiej nie tak calkiem do konca. Janie umiala sie doczekac jego miny, podczas gdy bedzie czytal, ze jedziemy do Australi. Powoli szykowalismy kolecje i czekalismy na pierwsza gwiazdke. Tak juz tylko minuty dzielily nas od jeszcze nie calkiem pustych talerzy i momentu, w którym mielismy rozpakowac prezenty.

Recent Posts

hale stalowe - zdrada męża - Kosmetyki samochodowe - drukarnia offsetowa - drzwi drewniane - koty maine coon - Grudziądz - all player - Parkiety - projektowanie stron www - kredyty - nawyki żywieniowe - wideodomofon